Nasilają się ataki hybrydowe ze strony Białorusi z wykorzystaniem balonów przemytniczych. Parlament Europejski wzywa do ich zaprzestania

    0
    44

    Od 9 grudnia 2025 roku na terenie całej Litwy obowiązuje stan nadzwyczajny. Jego wprowadzenie przez tamtejszy rząd jest pokłosiem zintensyfikowanych białoruskich ataków hybrydowych z wykorzystaniem balonów przemytniczych. Zdaniem europosła Mariusza Kamińskiego te akcje nie mają nic wspólnego z przemytem, jak utrzymuje reżim Alaksandra Łukaszenki. Działania Mińska paraliżują lotniska cywilne, ale przede wszystkim stanowią zagrożenie dla bezpieczeństwa. Zdecydowanie potępia je Parlament Europejski, który w swojej rezolucji wzywa Białoruś m.in. do zaprzestania ataków hybrydowych. W ostatnich dniach z takim rodzajem agresji miała do czynienia także Polska.

    Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych 25 grudnia br. poinformowało, że w noc wigilijną obserwowano, jak w polską przestrzeń powietrzną wlatują obiekty z kierunku Białorusi. Najprawdopodobniej były to balony przemytnicze i cały czas obserwowały je systemy radarowe. Dla bezpieczeństwa czasowo wyłączona została więc z użytkowania dla ruchu cywilnego część przestrzeni powietrznej nad województwem podlaskim. Od początku roku Podlaski Oddział Straży Granicznej odnotował 135 zdarzeń związanych z przemytem papierosów przy użyciu balonów meteorologicznych. Szacunkowa wartość zabezpieczonych papierosów wynosi łącznie ponad 3,4 mln zł.

    Litewski rząd na początku grudnia poinformował, że w 2025 roku odnotowano wtargnięcia 599 balonów przemytniczych i 197 dronów w przestrzeń powietrzną tego kraju.

    – Wykorzystanie białoruskich balonów, które docierają w przestrzeń powietrzną Litwy, jest nowym elementem wojny hybrydowej. Chodzi o destabilizację sytuacji na Litwie, tym samym w naszym regionie, bo te balony mogą być używane również do tego, żeby destabilizować sytuację w innych państwach. Mówimy tu nie o kilku, kilkudziesięciu, ale o setkach balonów w ciągu tygodni, które naruszają przestrzeń powietrzną stosunkowo niedużego państwa, jakim jest Litwa – mówi agencji Newseria Mariusz Kamiński, poseł do Parlamentu Europejskiego z Prawa i Sprawiedliwości. – Lotniska w Wilnie i Kownie musiały być wielokrotnie zamykane z uwagi na realne zagrożenie dla bezpieczeństwa w ruchu lotniczym, tym samym dla bezpieczeństwa pasażerów.

    9 grudnia br. poinformowano, że białoruskie ataki zakłóciły około 350 lotów na Litwie. Od października spowodowały zamknięcie lotnisk łącznie na prawie 60 godzin, a tym samym niedogodności dotknęły około 51 tys. pasażerów.

      Coraz gorsza kondycja psychiczna polskich nastolatków. Szkoły potrzebują narzędzi, żeby reagować na depresję i kryzysowe sytuacje

    – To jest bardzo perfidna akcja reżimu Łukaszenki. Nowa jest jej forma, ale cel jest taki sam jak w przypadku nielegalnych migrantów, instrumentalnie kierowanych na teren Unii Europejskiej z Białorusi: zdestabilizować sytuację, wywołać chaos w państwach Unii Europejskiej – uważa Mariusz Kamiński.

    W związku z nasilającymi się atakami hybrydowymi ze strony białoruskiej 9 grudnia br. litewskie władze podjęły decyzję o wprowadzeniu w całym kraju stanu nadzwyczajnego, a nie tylko w wybranych regionach. Była ona podyktowana tym, że balony przemytnicze mogą się poruszać na terenie więcej niż jednej jednostki administracyjnej, w zależności od wiatru. Zakłócenia występowały już nie tylko w Wilnie i Kownie, ale również w głębi kraju – w okolicach Szawli i Kiejdan.

    Dzięki wprowadzeniu stanu nadzwyczajnego litewskie instytucje państwowe mogą prowadzić bardziej skoordynowane działania. Policję i straż graniczną wspiera wojsko, które m.in. testuje możliwe metody neutralizacji celów i uczestniczy w nadzorze przestrzeni powietrznej. Ponadto policja, straż graniczna, służba celno-kryminalna i żandarmeria wojskowa co noc przeprowadzają kontrole na granicy, sprawdzając tysiące samochodów i osób, przechwytując balony i rekwirując przemycane towary. 

    – Litwini zestrzeliwują balony, to właściwa reakcja. Natomiast trzeba ich wesprzeć technicznie, żeby mogli to robić bardzo skutecznie, żeby działania reżimu białoruskiego były nieopłacalne, wręcz śmieszne. W tej chwili niestety jeszcze tak nie jest, panuje sytuacja zagrożenia na Litwie, ale dzięki pomocy, jaką można udzielić w ramach Unii, w ramach NATO, można będzie szybko i skutecznie doprowadzić do zaprowadzenia porządku w tym zakresie – ocenia europoseł PiS.

    18 grudnia br. Parlament Europejski zdecydowaną większością głosów przyjął rezolucję, w której potępił działania białoruskich władz. Mowa nie tylko o skoordynowanych, celowych i wrogich wtargnięciach bezzałogowych statków powietrznych, ale również m.in. o zatrzymaniu przez Białoruś unijnych przewoźników towarowych jako odpowiedź na zamknięcie granicy. Władze w Wilnie 2 grudnia br. podały, że białoruski reżim zatrzymał na swoim terytorium około tysiąca litewskich ciężarówek i nałożył na nie bezzwrotne opłaty. Zdaniem posłów do PE działania te są celowe, skoordynowane, wrogie, a także stanowią część szerszej strategii Rosji mającej na celu osłabienie Unii Europejskiej, jej państw członkowskich i NATO.

      Strategiczna inwestycja energetyczna na Pomorzu wchodzi w decydującą fazę. Trwa układanie gazociągu metodą bezwykopową

    – Reżim białoruski stosuje różne metody, nie tylko stricte militarne, żeby naruszać integralność terytorialną i suwerenność państw członkowskich, więc teraz właśnie taką metodą jest masowe wysyłanie balonów naruszających przestrzeń powietrzną państwa litewskiego i Unii Europejskiej – podkreśla polityk. – Unia Europejska musi reagować na tego typu działania Białorusi. Parlament Europejski wzywa Komisję Europejską, Radę Europejską do podjęcia działań, do wsparcia finansowego Litwy, do rozbudowy infrastruktury broniącej przestrzeni powietrznej Litwy, tym samym Unii Europejskiej.

    Europosłowie w rezolucji zaznaczyli, że bezzałogowe maszyny były rozmieszczane w sposób kontrolowany, a w jednym przypadku były nawet wyposażone w materiały wybuchowe.

    – Musimy o tym głośno mówić, to nie może być problem niedostrzegalny dla opinii publicznej w Europie, gdyż za chwilę inne państwa mogą się stać ofiarą podobnych prowokacji ze strony białoruskiego reżimu – uważa Mariusz Kamiński. – Z punktu widzenia mieszkańców Paryża czy Madrytu to się dzieje daleko na obrzeżach, ale efekty mogą być niezwykle tragiczne i dotyczą całej Unii Europejskiej.

    Parlament Europejski w rezolucji apeluje też o zacieśnienie współpracy na linii Unia Europejska–NATO, zarówno w zakresie bezpieczeństwa przestrzeni powietrznej i wzmocnienia jej nadzoru, jak również przeciwdziałania zagrożeniom hybrydowym i zwiększenia zdolności do zwalczania bezzałogowych statków powietrznych. Popiera także takie unijne projekty jak Europejska Inicjatywa Dronowa czy Eastern Flank Watch.

    – Unia Europejska zbyt wolno reaguje na zagrożenia hybrydowe, jakie płyną ze Wschodu, ale jest możliwa skuteczna reakcja. W sprawie migrantów niestety działania UE były bardzo spóźnione, niekonsekwentne. Teraz to się trochę zmienia w dobrą stronę. Coraz bardziej widać, że problem nielegalnej migracji  nie jest problemem humanitarnym, ale stricte politycznym, którego celem jest chaos i który jest elementem wojny hybrydowej. Mamy do czynienia z wojną hybrydową, a nie z żadnymi działaniami przemytniczymi, jak to sugeruje reżim białoruski – podkreśla poseł do Parlamentu Europejskiego z Prawa i Sprawiedliwości.

      Polskie firmy planują ekspansję do Chin. Pandemia zwiększyła zainteresowanie Państwem Środka [DEPESZA]

    Europarlamentarzyści w rezolucji wezwali państwa członkowskie do nałożenia dodatkowych sankcji na białoruskich urzędników, podmioty państwowe i prywatne oraz osoby zaangażowane w produkcję i wykorzystanie bezzałogowych statków powietrznych oraz wszelkie inne działania hybrydowe. Przypomnieli jednocześnie, że Unia Europejska nie uznaje legitymizacji władzy Alaksandra Łukaszenki.

    Źródło: https://biznes.newseria.pl/news/nasilaja-sie-ataki,p1326044800

    Poprzedni artykułZmiany w L4 od 2026 roku. Nowe reguły dotyczą wykonywania pracy podczas zwolnienia i wzmocnionych kompetencji ZUS
    Następny artykułBiznes wspiera przygotowania na wypadek klęsk i katastrof. Potrzeba długofalowej współpracy
    Zakład Usług Projektowo – Technologicznych “PROTECH” Sp. z o.o. istnieje już od 1984 roku - niezmiennie pod tą samą nazwą, w różnych formach organizacyjno-prawnych. Obecna jest to spółka z ograniczoną odpowiedzialnością. Jej udziałowcami są inżynierowie: mgr inż. Janusz Wesołowski i mgr inż. Jan Szołtysek. Formalnie Firma działa na podstawie wpisu do rejestru sądowego pod nr RHB 657. Nasz Regon:008120070, NIP: 634-025-75-57. Obecny Zarząd działa w składzie: Prezes Zarządu – mgr inż. Jan Szołtysek, Wiceprezes – Janusz Wesołowski Protech jest firmą projektowo-wykonawczą. Pole działania to między innymi przemysły: chemiczny, energetyka, przetwórstwo ropy i ropopochodnych, przetwórstwo rolno-spożywcze. Oferujemy usługi kompleksowe -od projektu do uruchomienia. Projektujemy i wykonujemy całe obiekty przemysłowe i usługowe, poszczególne systemy i instalacje, pojedyncze maszyny i urządzenia, wdrażamy nowe własne pomysły i rozwiązujemy problemy naszych klientów..., jesteśmy na każde zawołanie. Zapraszamy na naszą stronę.