Cyberataki i sabotaż realnym zagrożeniem dla infrastruktury krytycznej. Bez szkolenia kadr Polsce grozi paraliż kluczowych sektorów

    0
    39

    Cyberataki i sabotaż skierowane w stronę infrastruktury krytycznej są poważnym zagrożeniem dla bezpieczeństwa Polski. Zdaniem ekspertów incydenty cybernetyczne mogą doprowadzić do całkowitego paraliżu najważniejszych obszarów działalności państwa. W opinii specjalistów kluczowe jest budowanie odporności poprzez szkolenie kadr i edukację w szkołach czy też ułatwienie wejścia na rynek z rozwiązaniami dual-use mniejszym firmom.

    – Cyberataki i sabotaż wymierzony w infrastrukturę krytyczną stanowią kluczowe zagrożenia, biorąc pod uwagę obecną sytuację geopolityczną, w tym wojnę w Ukrainie. Sabotaż to znana od dawna forma działań, obecnie coraz częściej wykorzystywana w działaniach poniżej progu wojny – mówi w rozmowie dr Karolina Grenda, członek Fundacji SET.

    Pod koniec grudnia 2025 roku w Polsce doszło do skoordynowanego cyberataku o charakterze sabotażowym, który uderzył w sektor energetyczny w Polsce i objął liczne farmy wiatrowe i fotowoltaiczne, spółkę prywatną z sektora produkcyjnego, elektrociepłownię dostarczającą ciepło dla prawie pół miliona odbiorców. Jego celem było zakłócenie działania infrastruktury energetycznej poprzez uszkodzenie systemów sterowania. 

    – Jeśli chodzi o bezpieczeństwo infrastruktury krytycznej i związane z tym ataki w cyberprzestrzeni, mogą one doprowadzić, co już zresztą miało miejsce, do całkowitego paraliżu kluczowych obszarów działalności państwa. Ochrona infrastruktury krytycznej i budowanie odporności są więc kluczowe – uważa dr Karolina Grenda.

    Agencja Unii Europejskiej ds. Cyberbezpieczeństwa (ENISA) przedstawiła raport „ENISA Threat Landscape 2025”. Zidentyfikowała w nim sektory w UE najbardziej narażone na cyberataki. Liderem jest administracja publiczna (38,2 proc.). Drugie miejsce zajął sektor transportu (7,5 proc.), kolejne infrastruktura i usługi cyfrowe (4,8 proc.), finanse (4,5 proc.) i produkcja (2,9 proc.).

    – Polska dysponuje odpowiednimi kadrami do przeciwdziałania cyberzagrożeniom. Brałam udział w procesie ich budowy w latach 2018–2020, kiedy powstał program CYBER.MIL. Jego pierwszym etapem było powołanie Narodowego Centrum Bezpieczeństwa Cyberprzestrzeni, które następnie przekształcono w Wojska Obrony Cyberprzestrzeni – tłumaczy przedstawicielka Fundacji SET.

    CYBER.MIL.PL to program Ministerstwa Obrony Narodowej, którego celem jest zwiększenie bezpieczeństwa państwa i obywateli w cyberprzestrzeni. Obejmuje on cztery strategiczne obszary. Pierwszy z nich to konsolidacja i budowa struktur cyberbezpieczeństwa. Drugi to edukacja, szkolenie i treningi. Trzecim jest współpraca i budowa silnej pozycji międzynarodowej, a czwartym podnoszenie poziomu bezpieczeństwa resortowych i wojskowych sieci oraz systemów.

    Wojska Obrony Cyberprzestrzeni (WOC) to specjalistyczny komponent Sił Zbrojnych RP, który powstał w lutym 2022 roku i odpowiada za zapewnienie cyberbezpieczeństwa państwa. Jego zadaniem jest prowadzenie pełnego spektrum działań w cyberprzestrzeni, w tym obronnych, rozpoznawczych oraz aktywnych działań ofensywnych.

    – W ramach programu organizowane są struktury oraz kadry o odpowiednich kompetencjach w obszarze cyber, kryptologii, obecnie także sztucznej inteligencji. Świadczy o tym m.in. wysoki wynik polsko-czeskiego zespołu w międzynarodowych ćwiczeniach i  hackathonie Locked Shields – podkreśla dr Karolina Grenda.

    Locked Shields to największe i najbardziej złożone na świecie ćwiczenia z zakresu obrony cyberprzestrzeni. W tym roku wzięło w nich udział 41 państw tworzących 16 zespołów szybkiego reagowania, które przez kilka dni broniły infrastruktury fikcyjnego państwa Berylia przed skoordynowanym cyberatakiem sił z Crimsonii. Polsko-czeski zespół zajął czwarte miejsce.

    – Istotne jest też kształcenie od poziomu szkoły podstawowej w zakresie programowania i podstaw cyberbezpieczeństwa, aby przygotować przyszłych specjalistów zdolnych wejść w struktury państwa odpowiedzialne za bezpieczeństwo – uważa członek Fundacji SET.

    Jak podkreśla Komisja Europejska, sztuczna inteligencja zmienia krajobraz cyberbezpieczeństwa. Może ona pomóc w wykrywaniu luk w zabezpieczeniach, zapobieganiu cyberatakom i wzmacnianiu ochrony infrastruktury krytycznej. Może być też jednak wykorzystywana przez cyberprzestępców do automatyzacji ataków, identyfikowania słabych punktów i przeprowadzania cyberoperacji z niespotykaną dotąd szybkością i skalą.

    – Rola sztucznej inteligencji w cyberbezpieczeństwie jest już dziś bardzo duża. Zarówno w obszarze prowadzenia ataków, jak i obrony przed nimi. Trzeba mieć na względzie, że rozwojowi nowych technologii w tym obszarze nie sprzyja przeregulowanie przepisów, które w niektórych obszarach może hamować rozwój AI – zaznacza dr Karolina Grenda.

    Pod koniec czerwca br. Rada Unii Europejskiej zatwierdziła nowe rozporządzenie, które ma usprawnić i uprościć niektóre przepisy dotyczące sztucznej inteligencji. Jest ono elementem tzw. pakietu Omnibus VII w ramach unijnego programu uproszczeń. 

    – Chodzi tu o rozwiązania dual-use, gdzie dawniej technologie trafiały z wojska do sektora cywilnego, a dziś jest odwrotnie. To biznes wdraża swoje rozwiązania w obszarze wojskowym. Problem polega na tym, że małe firmy, mimo posiadanych kompetencji, mają trudności z wejściem na rynek ze względu na wysokie bariery regulacyjne oraz przewagę dużych firm technologicznych. Dlatego bardzo duża jest rola i znaczenie państwa, które powinno organizować różnego rodzaju piaskownice regulacyjne umożliwiające małym, perspektywicznym firmom wejście na rynek rozwiązań dual-use – podkreśla członek Fundacji SET.

    Piaskownica regulacyjna to ramy ustanowione przez właściwy organ krajowy, umożliwiające dostawcom lub potencjalnym dostawcom systemów AI rozwój, trenowanie, walidację i testowanie innowacyjnych systemów AI pod nadzorem regulacyjnym, zgodnie z rozporządzeniem AI Act.

    – Obawiam się, że czasu na przygotowanie odpowiednich kadr zostało niewiele, ponieważ zagrożenia materializują się już dziś, a nie w jakiejś odległej przyszłości. Już teraz kluczowe jest podejmowanie działań, które będą integrować środowisko związane z bezpieczeństwem i przyciągać do niego kompetentnych ekspertów, zarówno tych z dużym doświadczeniem, jak i dopiero wchodzących na rynek pracy – uważa dr Karolina Grenda. – Równie istotna pozostaje jednak edukacja od podstaw. Należy wprowadzać elementy programowania i podstaw cyberbezpieczeństwa już na poziomie szkoły podstawowej, aby systematycznie budować umiejętności, na których będzie można oprzeć przyszłe kadry państwa – dodaje.

    Źródło: https://biznes.newseria.pl/news/cyberataki-i-sabotaz,p2104116799

    Poprzedni artykułDarmowe szczepienia dla seniorów mogą zniknąć. Niepokojące plany Ministerstwa Zdrowia
    Następny artykułUdział start-upów AI w Polsce wzrósł dziesięciokrotnie. Młode firmy mogą skorzystać z dofinansowania na innowacje
    Zakład Usług Projektowo – Technologicznych “PROTECH” Sp. z o.o. istnieje już od 1984 roku - niezmiennie pod tą samą nazwą, w różnych formach organizacyjno-prawnych. Obecna jest to spółka z ograniczoną odpowiedzialnością. Jej udziałowcami są inżynierowie: mgr inż. Janusz Wesołowski i mgr inż. Jan Szołtysek. Formalnie Firma działa na podstawie wpisu do rejestru sądowego pod nr RHB 657. Nasz Regon:008120070, NIP: 634-025-75-57. Obecny Zarząd działa w składzie: Prezes Zarządu – mgr inż. Jan Szołtysek, Wiceprezes – Janusz Wesołowski Protech jest firmą projektowo-wykonawczą. Pole działania to między innymi przemysły: chemiczny, energetyka, przetwórstwo ropy i ropopochodnych, przetwórstwo rolno-spożywcze. Oferujemy usługi kompleksowe -od projektu do uruchomienia. Projektujemy i wykonujemy całe obiekty przemysłowe i usługowe, poszczególne systemy i instalacje, pojedyncze maszyny i urządzenia, wdrażamy nowe własne pomysły i rozwiązujemy problemy naszych klientów..., jesteśmy na każde zawołanie. Zapraszamy na naszą stronę.